Jest połowa września, wszyscy w tej chwili zachwycają się rykowiskiem (ja oczywiście też), ale mimo wszystko chciałabym już znowu wiosnę na Stawach Milickich. Dla mnie najbardziej dynamiczny okres w przyrodzie - przyloty ptaków, walki o terytorium, zaloty, gniazdowanie, wychowywanie ptasich maluszków. A wszystko to rozciągnięte w czasie na kilka miesięcy. Wszystko się budzi do życia, przyroda nabiera znowu kolorów. Podpatrywanie tych etapów jest zawsze pełne ekscytacji!!! Byle do wiosny!



