
Z miłości do przyrody - także tej poza ekranem
W Ptasiej Dolinie najbardziej cieszą nas momenty, w których zwykłe zainteresowanie zmienia się w prawdziwy zachwyt. Pierwszy ptak rozpoznany przez lornetkę. Niespodziewane spotkanie z jeleniem. Odkrycie, że pozornie spokojny staw jest miejscem, w którym nieustannie dzieje się coś niezwykłego.
Właśnie tę ciekawość chcemy przenieść do Voxel Valley.
Nie po to, by zastępować prawdziwe wyprawy kolejnymi godzinami przed ekranem. Przeciwnie — marzy nam się gra, po której ktoś podczas spaceru zatrzyma się na chwilę, uważniej spojrzy na skraj lasu albo zapyta, jaki ptak właśnie przeleciał nad jego głową. Gra, która daje przyjemność odkrywania, a jednocześnie pozostawia po sobie coś więcej niż wynik zapisany w rankingu.

Voxel Valley powstaje na styku naszych przyrodniczych zainteresowań i doświadczenia programistycznego. Inspiracją jest oczywiście Dolina Baryczy, ale przede wszystkim sposób, w jaki lubimy ją poznawać: z ciekawością, cierpliwością i szacunkiem dla jej dzikich mieszkańców.
Świat z klocków, który zaprasza do odkrywania
Voxel Valley to trójwymiarowy świat zbudowany z prostych, przestrzennych klocków. Taka stylistyka daje swobodę tworzenia, a jednocześnie pozostawia miejsce na wyobraźnię. Można urządzić własną bazę, zmieniać jej otoczenie i wyruszać na kolejne wyprawy. Do dyspozycji graczy są dwa światy: kameralna Mała Wyspa oraz rozległa Wielka Dolina.

Nie chcemy jednak, żeby odkrywanie sprowadzało się do przebiegania od jednego znacznika do drugiego. Spotkania ze zwierzętami mają być powodem, by przyjrzeć się otoczeniu. Znaczenie mają siedliska, dostępność pokarmu i zachowanie poszczególnych gatunków. W grze obok ptaków pojawiają się między innymi sarny, jelenie, dziki, lisy, jeże, wiewiórki, bobry i wilki — nie wszystkie w każdym miejscu i nie wszystkie od razu.
To ważna część pomysłu na Voxel Valley. Chcemy, żeby wyprawa miała swój rytm: przygotowanie, drogę, poszukiwanie i satysfakcję ze spotkania, którego nie dało się po prostu odebrać kilka kroków od startu.
Najlepsze spotkania wymagają uważności
Jednym z najważniejszych elementów gry jest obserwowanie i fotografowanie zwierząt. Gracz może korzystać z telefonu, aparatu, lornetki i lunety, rozwijać swoje wyposażenie oraz dokumentować kolejne odkrycia. Zdjęcia, rozpoznane gatunki i informacje w atlasie tworzą przyrodniczą część jego przygody.
Sam sprzęt nie rozwiązuje jednak wszystkiego. W Voxel Valley znaczenie ma również to, jak zachowujemy się w pobliżu zwierząt. Ruch, odległość i osłona wpływają na ich reakcje. Można poruszać się ostrożniej, zmieniać postawę, korzystać z ubioru maskującego i czatowni. Ukrycie pomaga w obserwacji, ale nie daje magicznej niewidzialności.
Zależy nam na bardzo konkretnym przekazie: dobra obserwacja nie polega na podejściu za wszelką cenę jak najbliżej. Czasem lepiej zatrzymać się, wybrać dogodniejsze miejsce i pozwolić zwierzęciu spokojnie pozostać tam, gdzie jest.
Ta zasada znajduje odzwierciedlenie także w mechanikach gry. Nieostrożne zachowanie może spłoszyć zwierzęta, a naruszanie strefy ochronnej przy gniazdach wiąże się z utratą punktów doświadczenia. Chcemy, żeby szacunek do przyrody był częścią podejmowanych decyzji, a nie tylko zdaniem wyświetlonym w samouczku.
Edukacja, która zaczyna się od ciekawości
Walory edukacyjne Voxel Valley nie kończą się na poznawaniu nazw gatunków. Ważne jest również dostrzeganie zależności: dlaczego dane zwierzę pojawia się właśnie tutaj, czego potrzebuje do życia i jak reaguje na zmiany w swoim otoczeniu.
W naszej grze zwierzęta nie są wyłącznie dekoracją przemieszczającą się po mapie. System ich zachowań uwzględnia między innymi żerowanie, odpoczynek, ucieczkę, rozmnażanie i obecność młodych. Są także zależności między drapieżnikami a ich ofiarami. Bóbr jest związany z wodą i zadrzewionym brzegiem, wiewiórka może szukać schronienia na drzewie, a obecność wilków wiąże się z dostępnością odpowiedniego pokarmu.
Oczywiście Voxel Valley pozostaje grą. Część procesów jest uproszczona, a czas ich trwania przyspieszony, by dało się je zauważyć podczas rozgrywki. Nie przedstawiamy jej jako wiernego modelu wszystkich zjawisk zachodzących w naturze. Traktujemy ją jako zaproszenie do zadawania pytań i dalszego poznawania świata.
Dlaczego jedne zwierzęta spotykamy blisko wody, a inne na skraju lasu? Co zmienia obecność drapieżnika? Dlaczego dostępność pokarmu ma znaczenie dla całej populacji? Takie pytania mogą pojawić się naturalnie, przy okazji zabawy - i stać się początkiem rozmowy z rodzicem, nauczycielem albo towarzyszem prawdziwej wyprawy.
Właśnie na tym zależy nam najbardziej: nie na odpytywaniu gracza, ale na rozbudzeniu jego zainteresowania.
Własny dom, ekwipunek i życie między wyprawami

Przyrodnicze obserwacje są sercem Voxel Valley, ale wokół nich rozwijamy także codzienne życie w dolinie.
Można budować własny dom, dobierać materiały, ustawiać meble, montować drzwi i okna oraz urządzać miejsce, do którego będzie się wracać po wyprawie. Wyposażenie można przestawiać i obracać, dopasowując je do własnego pomysłu. Baza nie musi więc wyglądać tak samo u każdego gracza.
Wędrówki wymagają również przygotowania. Postać zużywa energię, potrzebuje jedzenia i odpoczynku. W grze można zbierać dostępne zasoby, przygotowywać posiłki, korzystać z ogniska i kuchenki, uzupełniać zapasy oraz kupować wyposażenie za walutę zdobywaną podczas rozgrywki. Dalsze wyprawy ułatwiają rower i hulajnoga, a kolejne misje zachęcają zarówno do poznawania gatunków, jak i rozwijania własnej bazy.
Pojawia się też dodatkowy wątek edukacyjny: energia. Dom można wyposażyć w panel słoneczny, wiatrak i magazyn energii, z którego korzystają urządzenia elektryczne. Oświetlenie i gotowanie przestają być wtedy czymś, co po prostu „działa” — wymagają dostępnego zasilania. To prosty punkt wyjścia do rozmowy o pozyskiwaniu, przechowywaniu i zużywaniu energii.

Chcemy, żeby te elementy tworzyły spójną przygodę: przygotowujemy się, wyruszamy, odkrywamy, wracamy z nowymi doświadczeniami i planujemy kolejną wyprawę.
Razem do doliny — tryb online
Voxel Valley można poznawać samodzielnie, ale ważną częścią projektu jest również wspólna rozgrywka online.
Nie chodzi wyłącznie o zobaczenie obok siebie postaci innych osób. Uczestnicy wspólnej sesji mogą eksplorować teren, zbierać zasoby, budować i korzystać z wyposażenia tej samej bazy. Zmiany w otoczeniu są współdzielone, natomiast każdy gracz zachowuje własny ekwipunek, postępy w misjach i zdobywane nagrody.
Dzięki temu wspólna wyprawa nie musi oznaczać, że wszyscy robią dokładnie to samo. Jedna osoba może urządzać dom, druga przygotowywać zapasy, a kolejna poszukiwać jeszcze nieodkrytego gatunku. Można działać razem albo rozdzielić się i spotkać ponownie po swoich małych przygodach. Obecny tryb sieciowy opiera się na sesjach uruchamianych przez gospodarza, do których dołączają pozostali uczestnicy.
Widzimy w tym miejsce zarówno na zabawę ze znajomymi, jak i na wspólne odkrywanie gry przez rodziców i dzieci. Zależy nam na świecie, w którym równie dużo radości może dawać własne znalezisko, jak pokazanie go komuś innemu.
Oddajemy Wam grę w fazie rozwoju
Udostępnienie Voxel Valley do testów jest dla nas ważnym momentem, ale nie oznacza zakończenia prac. To wczesna wersja alpha — projekt, który nadal dopracowujemy i rozwijamy.
Ostatnie prace obejmowały nie tylko kolejne możliwości rozgrywki, lecz także wygodę korzystania z gry: przebudowę sklepu i ekwipunku, czytelniejsze ikony, bardziej kompaktowy interfejs oraz poprawki sterowania i komunikatów. Chcemy, żeby najważniejszy pozostawał widok doliny, a nie zasłaniające go okna i przyciski.
Teraz szczególnie potrzebujemy Waszej perspektywy. Interesują nas nie tylko błędy techniczne. Równie cenne są informacje o tym, co sprawia przyjemność, co jest niezrozumiałe, kiedy pojawia się nuda, gdzie brakuje podpowiedzi i co zachęca do wyruszenia dalej.
W menu gry przygotowaliśmy opcję „Zgłoś błąd / pomysł”, dzięki której można przekazać nam uwagi bezpośrednio z Voxel Valley, również bez konta. Przy zgłoszeniu problemu pomocne będą informacje o urządzeniu, przeglądarce i sytuacji, w której wystąpił.
Nie musicie być doświadczonymi testerami. Czasem jedno zdanie - „nie wiedziałem, jak użyć kupionego przedmiotu” albo „najbardziej podobało mi się to spotkanie” - mówi nam więcej niż długa lista technicznych parametrów.
Przeglądarka to początek. Pracujemy nad kolejnymi platformami
Obecną wersję Voxel Valley uruchamiacie w przeglądarce, bez instalowania osobnej gry. Ale już teraz patrzymy na ten projekt szerzej.
Rozpoczęliśmy prace nad wieloplatformowym rozwojem Voxel Valley - z myślą o samodzielnych wersjach na komputery z systemami Windows, macOS i Linux, urządzenia mobilne z Androidem i iOS oraz, w dalszej perspektywie, konsole PlayStation.
Naszym celem jest również przyszłe wydanie gry na Steam. To kierunek rozwoju, a nie zapowiedź gotowych już wydań czy jednej, wspólnej daty premiery. Poszczególne platformy będziemy wprowadzać etapami, wraz z dopracowywaniem rozgrywki i przygotowaniem odpowiednich wersji.
Ważne jest przy tym jedno: wersja przeglądarkowa pozostaje częścią tego planu. Nie traktujemy jej jako jednorazowej demonstracji, którą porzucimy po rozpoczęciu kolejnego etapu. Chcemy nadal ją rozwijać, a doświadczenia z obecnych testów wykorzystywać w całym projekcie.
Do zobaczenia w Voxel Valley
Zapraszamy Was do świata, który dopiero nabiera ostatecznego kształtu, ale już ma własny charakter i bardzo bliską nam ideę.
Zbudujcie swój pierwszy dom. Wyruszcie na poszukiwanie zwierząt. Spróbujcie zrobić zdjęcie, nie płosząc jego bohatera. Zabierzcie do gry kogoś bliskiego i sprawdźcie, co każde z Was odnajdzie w tej samej dolinie.
A później opowiedzcie nam, jak było.
Voxel Valley znajdziecie na Ptasiej Dolinie w dziale „Gry”. Zapraszamy do testów - i do współtworzenia miejsca, w którym ciekawość przyrody jest początkiem przygody.
Mamy nadzieję, że po wyłączeniu gry ta ciekawość zostanie z Wami na dłużej. Być może aż do następnego spaceru.
Pozdrawiamy,
Agnieszka i Adam

