
Cisza przed wschodem jest miękka i otulająca... Stojąc tak, ze schowanymi głowami, wyglądają trochę jak dziwne kwiaty. Po chwili już budzą się, muskają pióra... Z oddali dobiega zew ich braci, więc szybko odpowiedzą, tnąc tę miękką ciszę donośnym klangorem i odlecą, pozostawiając po sobie pustkę, zaznaczoną przez moment rozpryskanymi kroplami wody...
Profil autora: https://www.facebook.com/share/1HJNHxuDqy/

