PomocLiczba przedmiotów w koszyku: 0
Pogoda w Dolinie
Miliczteraz6°dzień12°noc6°Sułówteraz6°dzień13°noc6°Żmigródteraz5°dzień13°noc5°Przygodziceteraz7°dzień12°noc7°Krośniceteraz6°dzień12°noc6°Odolanówteraz7°dzień12°noc7°Stawnoteraz7°dzień12°noc7°Ruda Milickateraz7°dzień12°noc7°Ruda Żmigrodzkateraz6°dzień13°noc6°Ruda Sułowskateraz6°dzień13°noc6°Dębnicateraz7°dzień12°noc7°Antoninteraz7°dzień12°noc7°Niezgodateraz6°dzień12°noc6°Joachimówkateraz7°dzień12°noc7°Grabownicateraz7°dzień12°noc7°Miliczteraz6°dzień12°noc6°Sułówteraz6°dzień13°noc6°Żmigródteraz5°dzień13°noc5°Przygodziceteraz7°dzień12°noc7°Krośniceteraz6°dzień12°noc6°Odolanówteraz7°dzień12°noc7°Stawnoteraz7°dzień12°noc7°Ruda Milickateraz7°dzień12°noc7°Ruda Żmigrodzkateraz6°dzień13°noc6°Ruda Sułowskateraz6°dzień13°noc6°Dębnicateraz7°dzień12°noc7°Antoninteraz7°dzień12°noc7°Niezgodateraz6°dzień12°noc6°Joachimówkateraz7°dzień12°noc7°Grabownicateraz7°dzień12°noc7°
O wyspie, słońcu i Królu Mroku

Głos z doliny

O wyspie, słońcu i Królu Mroku

Rykowisko dobiega już końca, lecz to nie oznacza, że jelenie i łanie przestają fascynować. Te potężne i majestatyczne zwierzęta fascynują fotografów i przyrodników, a każde spotkanie z nimi jest przeżyciem na pograniczu mistyki. Magdalena Fortuniak tak opisała swój mglisty poranek, gdy udało jej się uwiecznić przeprawę jelenia na wyspę na jednym ze stawów, nadając tej podróży nieco inny wymiar.

Magdalena Fortuniak2 min czytania5

image

Wyszedł z trzcin tuż przed świtem, we mgle, gdy światem władała tylko czerń i biel. A gdy tak szedł dostojnie, mijając ptasią gawiedź, która z nizin sinej tafli podziwiała jego potęgę, niebo zaczęło różowieć, tak jakby słońce w pąsach wychodziło mu naprzeciw. Żurawie, mewy i gęgawy na tajemny sygnał podrywały się do lotu na żerowiska - stado po stadzie - czyniąc na niebie gwar i tumult, jak przystało na heroldów zmiany. A on dostojnie szedł na swoją wyspę niczym skazaniec na wygnanie, zmęczony i zrezygnowany, lecz do końca pełen majestatu.

image

Myli się ten, kto myśli, że to księżyc jest antytezą słońca - idzie spać, gdy ono wstaje. W Dolinie Baryczy jest nią jeleń - król mroku i gęstwiny. Jest jak Hades, co lubieżnie podpatruje Persefonę na ukwieconej łące, lecz wybiera cień i mrok, bo tylko tam czuje się bezpiecznie. I nie wynika to z tchórzostwa, lecz mądrości - całe swe życie, mimo że jego potęga zatrważa, musi uciekać, unikać ludzi i wilków, jego jedynych i największych wrogów. Ta odwieczna walka o życie, przekazywana z pokolenia na pokolenie, zamieniła się w instynkt, który nakazuje mu kochać i żerować nocą, a odpoczywać za dnia.

image

Król uchodzi więc na wyspę, po to by nocą móc znowu królować nad Doliną. A słońce minuta po minucie zalewa świat czerwienią i oślepiającym złotem, odbierając jeleniowi władzę na kilka lub kilkanaście godzin i czule grzejąc jego potężne cielsko pokryte ciemną sierścią. Dzień budzi się więc tylko po to, by król gęstwiny i mroku mógł wreszcie odpocząć...

image

image

Posłuchaj bajki z Ptasiej Doliny

Po lekturze przejdź do słuchowisk i poznaj bohaterów.

5,0